poniedziałek, 20 lutego 2012

Les Miserables

Wszystko potoczyło się tak szybko i spontanicznie,ale bilet udało mi się zdobyc, kupiłam go o 19.09,a przedstawienie zaczynało się o 10.30 jestem ostatecznie farciarą, bo Oni  mieli bilety w 15 rzędzie, n-ry 5-8 , a ja kupiłam 17,ale ostatecznie wylądowałam na 4 , przedstawienie było cudowne, coś wspaniałego, gra aktorów, śpiew, efekty, obrotowa scena , magnifique :))  Nadal jestem pod ogromnym wrażeniem, postanowiłam teraz przeczytac książkę


 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz